
Fotograf i właściciel studio Fabrizio Ferri postanowił zainteresować się oświetleniem LED. Uważa, że LEDy to doskonały sposób oświetlania ruchomych obrazów. Czyli do wykorzystania w sytuacjach w których chcemy mieć pełną kontrolę nad światłem. "Nikt nie ma funduszy i czasu, żeby retuszować film klatka po klatce" - mówi Ferri. W związku z czym postanowili zbudować kilka rodzai powietrznych oświetleń.
Teraz po użytkowaniu stworzonego oświetlenia przez ponad 6 miesięcy, Ferri stwierdza, że będzie nie tylko wykorzystywać je do filmów ale także do zdjeć.
Mówi, że podstawowymi zaletami stosowania LEDów jest miększe światło dzięki czemu eliminujemy tzw. "hot spoty" i białe punkty. Takie rozwiązanie pozwala fotografowi skupić się na zdjęciach a nie myśleć "jak ja to później poprawię".
Ferri chwali sobie także bardzo łatwą kontrolę koloru w LEDach. Całość podpina pod komputer z ekranem dotykowym i w ten sposób steruje całym systemem oświetlenia. Natomiast w przypadku tradycyjnych żarówek kontrola jest o wiele trudniejsza a i żarówki mają bardzo krótką żywotność oraz światło dawane przez nową jest innej barwy niż dawane przez używaną przez jakiś czas.
Ostatnim wnioskiem jest łatwość w obsłudze i lekkość gotowego produktu. Cena też wcale nie odbiega od oświetleń HMI.
























































