
Jakiś czas temu pisaliśmy o niestandardowych rozwiązaniach LED. W tamtym artykule pisaliśmy o „obrazach” w kole roweru. Dziś znajdujemy dla nich bardziej standardowe rozwiązanie.
Mianowicie światła rowerowe. Klasycznie – czerwone z tyłu, białe z przodu. Dlaczego właśnie tak a nie zwykłe lampki? To proste zwykłe lampki widać tylko z przodu i z tyłu. Natomiast te umieszczone na kołach są widoczne pod kątem 360’
Niżej znajduje się filmik przedstawiający o co chodzi – ponieważ najlepiej to zobaczyć.
Uwaga – przeskoki na kołach to efekt kamery (tak jak przy nagrywaniu kamerą starego monitora kineskopowego).
























































