
Wydarzeniem wielkiego otwarcia sztuki współczesnej w Muzeum Nerman była pulsująca praca świetlna rzeźbiarza Leo Villareal.
Zainstalowana na stałe na zewnątrz muzeum przy wspornikach wejściowych duża siatka migających i podążających białych LEDów wciąż wita gości ponad ich głowami niezliczonymi, stale zmieniającymi się wzorami sterowanymi przez komputer.
Bruce Hartman, dyrektor Nerman twierdzi, że kawałek zatytułowany „Microcosm” (ang. Mikrokosmos) jedną z najbardziej rozpoznawalnych prac muzealnych..
Kto by pomyślał, że najzimniejszy z mechanizmów budujących większość struktur – algorytmy, matematyka, kody komputerowe – może stworzyć prace sztuki tak magiczne i tak żywe? Główny kurator JoAnn Northrup, San Jose zauważa, że wiele sekwensji wygenerowanych komputerowo pokazanych w pracach Villareal’a są „zainspirowane przez formuły matematyczne, które tworzą podstawowe wzory natury”.
Nagranie pokazuje jak Villareal zamienił tunel długości 60 metrów w magiczną podróż poprzez zmienny świetlny krajobraz tysięcy diod LED umieszczonych w metalowe ożebrowanie struktury. Dzieło miało znaleźć się w muzeum tylko na rok, jednak władze muzeum zdecydowały pozostawić je tam na stałe.
Muzeum Nerman otworzyło show pracą „Primordial” siatka pixeli LED - białych świateł zaprogramowanych by tworzyć formy, które pojawiają się wybuchowo i dzielą się, przywołują podział komórek i ich spontaniczne powstawanie.
Zapierające dech w piersiach „Diamond Sea” (Morze diamentów) 3-4 metrowa ekspansja zakończona lustrem i wstawką ze stali nierdzewnej z tysiącami białych LEDów, miga wzorami, które przywołują na myśl komety, świetliki, stada ptaków i migotanie słońca pośród liści.
Villareal zdał sobie sprawę z potencjału światła, gdy tworzył poszukującą nurtu pracę na Festiwal Burning Man (Płonący Człowiek) w 1997. Kreatywne wydarzenie zwykle umiejscowione w północnozachodniej Black Rock Desert w Nevadzie (Pustynia Czarnych Skał), zabawia setki uczestników, którzy ustawiają przyczepy kempingowe, namioty tworząc tymczasową utopijną społeczność.
Podczas jego pierwszej wizyty w 1994 „było ciemno i zgubiłem swój namiot” opisuje w katalogu „bałem się jak dziecko...”. To doświadczenie zainspirowało Villareal’a do stworzenia swojego światła. W 1997 zamontował 16 stroboskopowych świateł i umieścił je na specjalnej ramie na szczycie \przyczepy kempingowej w której mieszkał podczas Burning Man.Później, w tym samym roku użył tych samych świateł stroboskopowych, które tym razem umieścił w przezroczystych akrylowych oprawach by stworzyć „Strobe Matrix” jego pierwsze dzieło podczas The Burning Man Festival.


























































