Masowo rośnie liczba miast zastępujących tradycyjne oświetlenie uliczne diodami LED.
Urzędnicy miasta AnnArbour nieopodal Detroit ocenili, że po zainstalowaniu LEDów wydatki na oświetlenie ulic zmniejszą się o 100 000 dolarów rocznie oraz planują, że cała inwestycja zwróci się w przeciągu najbliższych czterech lat. Zauważyli także, że diody pracują przez 10 lat a nie tak jak obecne żarówki około dwóch.
Wdrożenie projektu ma zająć dwa lata a koszt oszacowano na 630 000 USD. Skąd bierze się tak duża rozbieżność z podanymi wcześniej 100 tysiącami dolarów i 4 latami na zwrot inwestycji? Otóż w ciągu tych 4 lat koniecznabyłaby dwukrotna wymiana tradycyjnych żarówek.
Według specjalistów 22% zużywanej przez USA to oświetlenie. Jak podaje Departament Energii – gdyby diody LED szeroko sięrozpowszechniły to wartość wyniosłaby 11%.
Diody mają być również wprowadzone do kanadyjskiego Toronto. Tak duże miasto ma zaoszczędzić rocznie 6 milionów dolarów na kosztach energii elektrycznej a emisja dwutlenku węgla spadnie o 18 000 ton.
Jeśli chodzi o Polskę – na ledy przechodzi między innymi Gdańsk i Wrocław.
























































